-No może – powiedziała moja
współlokatorka. Zabrałyśmy się do szukania.
-Mam!- krzyknęłam po chwili.
-To super więc kleimy! - zawołała
wesoło Samanta podskakując. Zajrzałam do torby i wyjęłam grubą
teczkę z plakatami. Już miałam wyjąć pierwszy, kiedy spojrzałam
na kolekcje Samanty. Wszędzie System of a down i Linkin Park... Nie
wiedziałam zbytnio co o tym myślec, dziewczyna miała niezłą
obsesje na ich punkcie, podobnie do mnie. Moją największą obsesją
było Black Veil Brides i Blood on the dance floor. Gdy skończyłyśmy
stanęłyśmy razem na środku pokoju i podziwiałyśmy nasze dzieło,
wyglądało niesamowicie.
-Jest bombowo! - powiedziała Samanta.
Odpowiedziałam jej uśmiechem. Usiadłyśmy na łóżku i zaczęłyśmy
gadac.
-Więc jak tu jest tak ogólnie? -
spytałam.
-Hmm... Tu jest generalnie jak w każdej
innej szkole. - To akurat zbytnio mnie nie cieszyło musiało tu być
inaczej niż w poprzedniej szkole, nie zniosłabym tego gdyby i tu
były te wszystkie puste lale... Po chwili dziewczyna kontynuowała -
W zeszłym roku mieliśmy tu stadko wrednych dziewczyn, ale teraz
ich nie będzie już skończyły szkołę. – powiedziała z
uśmiechem. - Pozostaje nam czekac do jutra , by zobaczyc kogo w tym
roku do nas przywiało. Ogólnie reszta ludzi jest spoko. Największym
minusem są niektórzy nauczyciele potrafią załamac.
-Wszędzie tacy są... - powiedziałam ze smutkiem przypominając sobie moją nauczycielkę od matematyki brrrr.. samo zło.
-Wszędzie tacy są... - powiedziałam ze smutkiem przypominając sobie moją nauczycielkę od matematyki brrrr.. samo zło.
-Taak... na przykład pan Stefan
nauczyciel fizyki wręcz nas nienawidzi, ogólnie chyba nie lubi
ludzi... Najgorsze w nim jest to, że zawsze na każdej lekcji coś
je i mówi z pełnymi ustami. Więc radzę nie siadac w pierwszej
ławce. - Powiedziała Samanta śmiertelnie poważnie. Na co
zareagowałam wybuchem śmiechu, w końcu i ona do mnie dołączyła.
Siedziałyśmy tak jeszcze z pół godzinki, gadając o wszystkim i
poszłyśmy spac. Mój budzik zadzwonił o 6:30 zwlekłam się z
łóżka i jak zombie poczłapałam do łazienki. Była całkiem
spora ściany były wyłożone ładnymi niebieskimi kafelkami a na
podłodze leżał krwisto czerwony dywan, zapewne położyła go tam
moja współlokatorka. Umyłam zęby i poszłam poszukac czegoś do
ubrania. Padło na czarne rurki i białą luźną koszulkę z jakąś
czaszką. Poczekałam chwile na Sammi i ruszyłyśmy na lekcje.
Pierwsza była matematyka, matko jak ja jej nienawidzę. Siedziałam
w ostatniej ławce i starałam się nie rzucac w oczy. W końcu
przyszła moja kolej na podejście do tablicy i rozwiązanie zadania.
Stałam już przy tablicy gdy rozległ się upragniony dźwięk
dzwonka wróciłam szybko do swojej ławki i zaczęłam się pakowac.
-Uratowana przez dzwonek- Powiedziała
Samanta śmiejąc się.
-Całe szczęście- odpowiedziałam
także się śmiejąc i wyszłyśmy na przerwę. Mniej więcej tak
wyglądał cały dzień chodziłyśmy z klasy do klasy poznając
nowych ludzi i nauczycieli. Szłyśmy już do naszego pokoju gdy
zaczepiła nas jakaś dziewczyna i powiedziała że mamy iśc do
gabinetu dyrektora.
-Oho już się boje – powiedziała
Sammi.
-Ja też ciekawe o co chodzi. - Gdy
znalazłyśmy się już pod drzwiami, zapukałyśmy i weszłyśmy do
środka.
-Dzień dobry – powiedziałyśmy
równocześnie.
-Dzień dobry – odpowiedziała Amelia
– Siadajcie. - Gdy usiadłyśmy dyrektorka kontynuowała.
-W tym roku mamy wyjątkowo dużą
liczbę uczniów, a wam dziewczynki dostał się jeden z większych
pokojów. Więc zamieszka u was jeszcze jedna uczennica mam nadzieje
że wam to nie będzie przeszkadzac.
-Oczywiście że nie –
odpowiedziałam.
-To żaden problem – dodała Samanta.
-Bardzo się cieszę – powiedziała
dyrektorka z uśmiechem. - Wasza nowa współlokatorka powinna
niedługo się zjawic. Idźcie teraz do swojego pokoju zaraz wyślę
kogoś żeby przyniósł meble dla niej.
-Dobrze. Dowidzenia –
odpowiedziałyśmy.
-Dowidzenia.
Gdy znalazłyśmy się już w naszym
pokoju, zaczęłyśmy ogarniac bałagan jaki powstał po wczorajszym
klejeniu plakatów.
-Ciekawe jaka ona jest – powiedziała
Samanta.
-Mam nadzieje że nie jest fanką LP
jedna mi wystarczy – powiedziałam z uśmiechem.
-Haha bardzo śmieszne. - odpowiedziała
mi z ironią Sammi.
Po jakiś 10 minutach przyszło dwóch
gości i skręcili meble dla naszej nowej współlokatorki. Gdy już
skończyli zabrałam się za prace domową nie było tego dużo, w
końcu był to pierwszy dzień. Uwinęłam się z tym w pół
godzinki. Nie bardzo wiedziałam co mam teraz ze sobą zrobic, więc
złapałam mp3 i gapiłam się w sufit słuchając piosenek. Nagle
rozległo się pukanie do drzwi szybko zerwałam się żeby je
otworzyc jednak Samanta była szybsza.
-Hejka. Jesteś naszą nową
współlokatorką? - powiedziała to tak szybko że prawie nie
zrozumiałam.
-Siema, tak nazywam się Kelly.
-Miło mi jestem Ewa, a ta wariatka to
Samanta – powiedziałam z uśmiechem.
______________________________________Wybaczcie że tak długo. Mam nadzieje że wam się spodoba to co zaplanowałam zobaczymy jak to wyjdzie. :) http://radioactive23.blogspot.com/Więc.na tym blogu niedługo pojawi się perspektywa Kelly będzie ją pisała moja przyjaciółka =)
______________________________________Wybaczcie że tak długo. Mam nadzieje że wam się spodoba to co zaplanowałam zobaczymy jak to wyjdzie. :) http://radioactive23.blogspot.com/Więc.na tym blogu niedługo pojawi się perspektywa Kelly będzie ją pisała moja przyjaciółka =)
Bardzo jestem ciekawa co zaplanowałaś ;D
OdpowiedzUsuńCzakam na next'a :3
Hej. przepraszam za spóźnienie ;) trochę mam na głowie ostatnio i nie dość tego to net nawala. szkoda gadać :/
OdpowiedzUsuńWidzę poprawę :D
Czekam na kolejny rozdział i życzę Ci weny do pisania ich jeszcze więcej. Popracuj trochę nad przecinkami jeszcze. Chociaż wiem sama, że to nie jest łatwe. ;)
Dziękuje :) staram się.
Usuń