Na początek chciałabym Wam bardzo podziękowac za 500 wejśc, oraz specjalne podziękowania dla Rebel Angel i BloodyAnisa za wszelkie uwagi dotyczące tego opowiadania.
Wybaczcie mi że tak długo nie ma nowego rozdziału ale mam sporo na głowie i nie miałam kiedy go napisac, więc nowy rozdział pojawi się dopiero tak koło 20 -stego , bo wyjeżdżam i nie będę miała dostępu do internetu ;-;.
Fit For Rivals - Damage
środa, 31 lipca 2013
poniedziałek, 22 lipca 2013
Rozdział 4
Gdy już wszystko było zapakowane
ruszyłyśmy w prawie dwu godziną drogę do szkoły. Podróż
strasznie mi się dłużyła już nie mogłam się doczekac kiedy
zobaczę swój pokój.
-Pokoje są jedno osobowę? - zapytałam
Amelie w przypływie odwagi.
-Nie zazwyczaj są dwu osobowe chyba że
mamy nie parzystą liczbę uczniów- odpowiedziała po czym dodała –
Nie martw się na pewno dogadasz się ze swoją współlokatorką. -
powiedziała z uśmiechem.
-Mam taką nadzieję..- odpowiedziałam
bez przekonania. Byłam pewna że będę sama w pokoju no ale może
nie będzie aż tak źle. Po chwili dalszych rozmyślań na temat dwu
osobowych pokoi postanowiłam posłuchac sobie jakiejś piosenki.
Odnalazłam moją mp3 i włączyłam Hospital for souls. Uwielbiałam
tą piosenkę dalsza drogą mineła mi dośc szybko.
-No to jesteśmy na miejscu –
powiedziała Amelia. Moim oczom ukazał się przepiękny budynek,
który mógłby robic za mini zamek.
-To jest główny budynek odbywają się
w nim wszystkie zajęcia po prawej stronie jest sala gimnastyczna, a
po lewej stronie tylko troszkę z tyłu znajduję się internat.-
powiedziała Amelia.
-Łał..- tylko tyle udało mi się
wyduścic to miejsce było przepiękne.
-Zostaw tu bagaże potem po nie
wrócimy, a teraz oprowadzę cię po szkole.
-Dobrze- odpowiedziałam z uśmiechem
bardzo chciałam zobaczyc jak ten budynek wygląda w środku.
Weszłyśmy głównymi drzwiami wprost do obszernego holu, który
zapierał dech w piersiach. Potem Amelia zaprowadziła mnie na wyższe
piętra pokazując sale lekcyjne. Troszkę się rozczarowałam tym że
wyglądają jak w każdej innej szkole w sumie nie wiem co sobie
wyobrażałam ale na pewno nie tego. Po skończonym obchodzie
wróciłyśmy po moje bagaże i poszłyśmy do internatu. W drodze do
mojego pokoju spotkaliśmy kilku uczniów, którzy na pierwszy rzut
oka wydawali się całkiem mili.
-Więc to jest twój pokój-
powiedziała Amelia zatrzymując się przed jednymi z wielu drzwi.
Całe szczęście że były ponumerowane bo w życiu bym ich później
nie znalazła. Chciałam podziękowac Ameli za oprowadzenie ale już
jej nie było. Trudno wzięłam głęboki oddech i weszłam do
pokoju. Pierwszym co mi się rzuciło w oczy był niewyobrażalny
bałagan po jednej stronie pokoju wszędzie walały się sterty ubrań
i masa plakatów i innych rzeczy.
-Halo jest tu ktoś? - zawołałam. Po
chwili z łazienki wyskoczyła uśmiechnięta dziewczyna.
-No jest! Hejka nazywam się Samanta
będziemy razem mieszkac- to już akurat wiedziałam. Po chwili
dziewczyna zauważyła że przyglądam się jej stronie pokoju z
małym przerażeniem.
-Spokojnie zaraz to ogarnę zawsze tak
mam jak się muszę rozpakowac – dodała z zakłopotanym uśmiechem.
-Nie ma problemu – zaśmiałam się.
- Tak w ogóle to jestem Ewa miło mi cię poznac.
-Będzie super- powiedziała Samanta.
Wydawała się być całkiem spoko. Postanowiłam zacząc się
rozpakowywac dośc sprawnie mi to poszło Samancie także gdy już
wszystko było ogarnięte rozejrzałam się po naszym pokoju był
całkiem ładny dwie dośc spore szafy, dwa biurka i dwa łóżka.
Wszystkie meble wyglądały bardzo staro ale to tylko dodawało im
uroku jedyne co mi się nie podobało to były ściany miały blado
różowy kolor cóż nie mój gust. Przyjrzałam się także mojej
współlokatorce miała czerwone włosy dośc mocno podkreślone oczy
i kolczyk w wardze. Wyglądałyśmy dośc podobnie z tym że ja
miałam blond włosy i dodatkowo kolczyk w nosie. Potem przeniosłam
wzrok na jej ubranie czarne rurki i koszulka z Linkin Park. Chyba się
dogadamy pomyślałam po chwili.
-Nie miałabyś nic przeciwko gdybym
powiesiła tu sobie kilka plakatów?- zapytała po chwili.
-Nie no pewnie że nie też o tym
myślałam te ściany mnie dobijają.- odpowiedziałam.
-No mnie też to jak zaklejamy cały
pokój?
-Nie sądzę żeby starczyło nam
plakatów- odpowiedziałam ze smutkiem.
-To lipa może uda się skąbinowac
farbę to zrobimy małe malowanie – powiedziała Samanta
-Dobrze by było. - odpowiedziałam.
-No to bierzemy się za robotę..
hmm... jest mały problem.
-Jaki? - zapytałam szukając plakatów
kurde gdzie ja je położyłam.
-Nie mamy taśmy – powiedziała ze
smutkiem Samanta.
-O kurde może jakąś znajdziemy
wkońcu mieliśmy dostac wszystkie rzeczy potrzebne do szkoły
poszukajmy w biurkach. - odpowiedziałam.
-No może – powiedziała moja
współlokatorka. Zabrałyśmy się do szukania.
-Mam!- krzyknęłam po chwili.
-To super więc bierzemy się do
roboty- powiedziała Samanta.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
